Porady > Sport >Sporty zimowe 

Jak podchodzić pod górę z zapiętym snowboardem?

Napisane przez mateo 675 dni temu Sporty zimowe| snowboard góra zima kaczy chód
     Od wielu lat, snowboard z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Jest cała moda snowboardowa, seria kasków, specjalnych ubrań, nie wspominając już o niemal nieograniczonym designie samych desek. Tworzone są z coraz bardziej odpornych, wytrzymałych oraz lekkich materiałów. Ba, są nawet stoki i wyciągi przeznaczone tylko dla snowboardzistów. Jedno się jednak na pewno nie zmieniło – trudność, jaką jest podchodzenie z zapiętym snowboardem pod górę. A jest to bardzo ważna umiejętność, zwłaszcza, że nie zawsze jest potrzeba odpinania całej deski, żeby podejść kilka metrów wyżej. Zatem jak podchodzić pod górę z zapiętym snowboardem?

     Podchodzenie z zapiętym snowboardem pod górę jest popularnie nazywane „kaczym chodem”. Polega to na niczym innym jak ustawieniu się przodem do stoku, tak żeby patrzeć „pod górę” i próbie „chodzenia”. Czyli przeskakiwania z jednej nogi na drugą, tak, aby kant deski dobrze wbijał się w śnieg. Będzie to zapobiegało zsunięciu się z powrotem na dół.

     Podchodzenie pod górę z zapiętym snowboardem wymaga na pewno praktyki. Ciężko jest to opisać słowami, dlatego warto zainteresować się tym filmem umieszczonym na portalu youtube.com – http://www.youtube.com/watch?v=q7lBKcTltZg&feature=player_embedded.

     Jest tam bardzo dokładnie pokazane, jak wygląda „kaczy chód”. Właśnie poprzez pokazanie, jak to się robi, najlepiej jest to wyczuć i próbować przenieść na stok.

     O czym warto jeszcze pamiętać? Przede wszystkim, potrenujmy najpierw na zupełnie płaskim terenie. Dopiero, jak opanujemy to, próbujmy podchodzić pod niewielkie wzniesienia, a na samym końcu pod bardziej strome podejścia, na prawdziwych szlakach zjazdowych. Jeżeli wybierzemy się od razu na ostre podejście, możemy uzyskać tylko odwrotny efekt, czyli obsunięcie się jeszcze niżej oraz częste upadki twarzą na śnieg. Pod tym względem, narty są nieco lepszym rozwiązaniem, gdyż łatwiej nimi manewrować.

     Na pewno przy wspinaczce pomogą nam dobrze naostrzone kanty, które wbiją się gładko w pokrywę śniegową, czy nawet lodową. Dobrze jest też wybrać takie miejsce, gdzie śnieg jest ubity. Po puchu zdecydowanie gorzej się wchodzi, gdyż obsuwa się, a poza tym, ciężej z niego „wyskoczyć”. Czasami jednak warto darować sobie podejście z zapiętym snowboardem i po prostu go odpiąć. „Kaczy chód” jest dobry raczej na krótkie dystanse i niezbyt duże wzniesienia, aczkolwiek, jest na pewno dużo bardziej efektowny, zwłaszcza, jeżeli go dobrze opanujemy. Może to nam zagwarantować zupełnie nowe, ciekawe znajomości na stoku...

     Bezwzględnie należy zachować jedną zasadę – jeżeli nie musimy wracać się pod górę po czapkę, która nam spadła czy cokolwiek innego, zawsze zjedźmy na bok stoku i dopiero tam zaczynajmy wspinaczkę. Nigdy nie próbujmy podchodzić, środkiem, gdyż inni snowboardziści oraz narciarze mogą bez problemu na nas wlecieć. Może skończyć się to tragicznie i dla nas i dla osoby, która w nas wjechała. Zawsze pierwszeństwo mają ci, którzy są wyżej i akurat zjeżdżają. To takie podstawowe zasady, ale na pewno warte przypomnienia.