W przypadku, gdy samochód był mocno podtopiony przez kilkadziesiąt minut to zazwyczaj nadaje się już tylko na złom. Jeśli auto zostało zalane podczas jazdy to jest to znacznie gorsza sytuacja niż w przypadku pojazdu zaparkowanego. Włączony silnik z pewnością zassał wodę. Niestety samo osuszenie nie wystarczy i potrzebny jest kosztowny remont generalny. Tylko częściowe zalanie auta, pod warunkiem, że nie było zbyt długie, daje nadzieję na skuteczną i sensowną naprawę.
Przede wszystkim samochód osuszamy najszybciej jak to jest możliwe. Im dłużej woda zalega tym większe zniszczenia wywołuje. Szybko pojawiają się również grzyby i pleśń. Dlatego pojazd należy osuszyć bardzo dokładnie, bo nawet niewielka wilgoć jest niekorzystnym zjawiskiem. Zaczynamy od demontażu wszystkich elementów tapicerki, które tylko da się rozłożyć. Dobrą metodą jest użycie dmuchawy, którą dostaniemy np. w wypożyczalni sprzętu budowlanego. Zanim zabierzmy się za naprawę pojazdu trzeba oszacować szkody i policzyć, czy remont będzie opłacalny, czy może jednak lepiej oddać auto od razu na złom.


Komentarze