Gdy wnosimy o obniżenie alimentów, musimy podać kwotę alimentów, którą do tej pory płaciliśmy, czyli kwotę zasądzoną przez sąd. Należy podać również datę ugody lub wyroku, na podstawie których płaciliśmy alimenty, łącznie z sygnaturą ostatniej sprawy. Określamy również kwotę, jaką jesteśmy w stanie płacić od tego momentu. Jeśli nasza sytuacja finansowa pogorszyła się z powodu zmiany pracy na gorzej płatną lub staliśmy się osobami bezrobotnymi, konieczne będzie dostarczenie dokumentów poświadczających naszą sytuację. Należy przedstawić takie dokumenty jak zaświadczenie o aktualnych zarobkach lub zaświadczenie o rejestracji w Urzędzie Pracy. Przedstawienie tych dowodów nie jest wystarczające do przekonania sądu do obniżenia alimentów. Sąd kieruje się również innymi przesłankami takimi jak wykształcenie, stan zdrowia, a także styl naszego życia.
Musimy wykazać, że zmiana pracy na mniej płatną nie była naszą winą. A w przypadku, gdy jesteśmy bezrobotni musimy przekonać sąd, że szukamy pracy i nie uchylamy się od jej podjęcia. Jeśli pozew o obniżenie alimentów wynika z drugiego przypadku, czyli ze zmniejszenia potrzeb dziecka, musimy wykazać, że np. zakończyło się długotrwałe leczenie dziecka. W przypadku dziecka pełnoletniego, alimenty mogą zostać zmniejszone, jeśli wykażemy, że np. dziecko podjęło pracę zarobkową i zarabia wystarczająco, aby sfinansować swoje potrzeby.
O obniżenie alimentów można się także starać, gdy drugi rodzic zaczął zarabiać więcej lub wstąpił w nowy związek małżeński. Sąd zawsze bierze pod uwagę przede wszystkim dobro dziecka. Dopiero, gdy uzna, że przez obniżenie alimentów standard życia dziecka się nie obniży, wtedy jest szansa na uzyskanie pozytywnego wyroku. Należy też pamiętać, że sąd bierze pod uwagę możliwości alimentacyjne osoby płacącej alimenty, a nie faktyczny stan jej finansów. Przykładowo informatykowi, który stracił pracę będzie trudno uzyskać obniżenie alimentów, ponieważ na rynku jest dużo pracy w tym zawodzie.


Komentarze