Zaczynając od góry, najważniejszy jest kask, który powinien dobrze przylegać do głowy. W sklepach jest mnóstwo wzorów i kolorów, spośród których na pewno znajdziemy coś dla siebie. Ciekawym rozwiązaniem jest specjalna wyściółka dopasowująca się do kształtu głowy, co możemy znaleźć na przykład w kasku SixSixOne Fight II Nouveau, który możemy dostać za ok. 700 – 800złotych.
Kaski crossowe często nie posiadają integralnej szybki, przez co musimy dokupić jeszcze gogle, chroniące oczy przed piaskiem czy wiatrem.
Idąc niżej, nie możemy zapomnieć o ochraniaczu karku. Wiele osób bagatelizuje ten element wyposażenia do jazdy w terenie. Kark jest newralgicznym punktem naszego ciała. W czasie wstrząsów czy upadków, łatwo się ugina, co jest dodatkowo potęgowane przez głowę obciążoną niemal 2-kilogramowym kaskiem. W najlepszym wypadku możemy sobie tylko naciągnąć parę ścięgien i mięśni, nie mogąc ruszać głową przez parę dni. Jednak bardzo prawdopodobne jest uszkodzenie rdzenia kręgowego, co kończy się paraliżem lub całkowite jego przerwanie, kończąc się dla motocyklisty śmiercią. Ochraniacz offroadowy na kark przede wszystkim usztywnia tę część ciała, chroniąc przed nadmiernym wyginaniem przy wstrząsach i upadkach. Także bardzo dobrze amortyzuje podczas jazdy. Ochraniacz na kark jest jednym z droższych elementów ochraniaczy. Dobry jakościowo ochraniacz, jak na przykład, KTM 3B72030, to wydatek nieco ponad 2000 złotych. Jednak został on wykonany z najwyższych jakościowo materiałów, gwarantując maksimum bezpieczeństwa oraz trwałości. Jest przy tym stosunkowo lekki (790g). Jeżeli nie chcemy aby ten drogi ochraniacz zbyt szybko został porysowany, czy gdzieś zahaczył się i uszkodził, warto kupić coś w rodzaju osłony na ochraniacz.
Oczywiście można dostać też tańsze modele ochraniaczy karku, na przykład, Leat Brace Adventure za kwotę poniżej 1000 złotych.
Tors i plecy należy chronić specjalną zbroją. Jest to system połączonych ze sobą różnego rodzaju płyt i pianek, chroniących najważniejsze części ciała jak plecy, barki, ramiona, łokcie i klatkę piersiową, ułożonych w rodzaj obfite bluzy czy kurtki. Tego typu ochraniacze są wykonane z mocnych materiałów odpornych na zadrapania i przetarcia. Ciekawą propozycją jest chociażby zbroja Acerbis Koerta, dostępna w wielu, popularnych rozmiarach. Skutecznie chroni łokcie, ramiona czy klatkę piersiową, dobrze przylega do ciała, dzięki regulowanemu, szerokiemu pasowi. Jednocześnie ma przewiewne rękawy, co pozwoli co nieco ochłodzić ciało w upalne dni. Tego typu zbroja to wydatek od 500 do 900 złotych.
Jak ochronić kolana? Tutaj mamy do wyboru dwie, podstawowe możliwości – tańsza, czyli zwykły ochraniacz na dwa rzepy z zawiasem, albo kilkukrotnie droższa opcja – protektor kolan. Wśród dostępnych nakolanników zawiasowych, dobrą propozycją jest chociażby UFO Plast, które można dostać za 150 – 200 złotych. Dobrze chronią kolano oraz górną część golenia. Protektory kolan, obejmujące niemal całe kolano dookoła, jak na przykład Acerbis Asterisk to wydatek około 1000 złotych. Dają one jednak dużo lepsze trzymanie, ze względu na system wiązania na całej długości ochraniacza z tyłu nogi.
Ostatnią kwestią pozostają porządne buty. To również wydatek około 1000 złotych. Jednak bezpieczeństwo jest najważniejsze. Dobry but powinien być wykonany ze skóry, posiadać podbitą metalem podeszwę, mieć dobrą, sztywną ochronę golenia, a zapinanie powinno odbywać się poprzez łatwo regulujące się klamry. Trochę przypominające te w butach narciarskich. Sznurówki mogą zostać przez przypadek wciągnięte w silnik, albo zahaczone o wystające gałęzie. Rzepy natomiast źle trzymają kiedy zostaną zapchane błotem, co często zdarza się w czasie jazdy crossowej.
Jak widać, ochraniacze offroadowe nie są małym wydatkiem. Jednak jeżeli nie chcemy skończyć z poważnymi obrażeniami w szpitalu, powinniśmy zainwestować w dobre ochraniacze.


Komentarze