Wszystko zależy od rodzaju motoru. Czy jest to ścigacz, chopper, turystyczny a może cross. Każdy motocykl możemy sprawdzić w różnych warunkach. Zacznijmy może od motocykli o bardzo wysokiej mocy, jak popularne ścigacze czy motocykle sportowe. Kupując taką maszynę, która w ciągu kilku sekund osiąga prędkości rzędu 200km/h musimy wiedzieć, że będziemy mieli się gdzie poruszać. Co z tego, że maszyna ma możliwość „wyciągnięcia” 300 km/h, skoro w naszym rejonie są tylko podrzędne, dziurawe, albo polne drogi. Jednak jeżeli mamy odpowiednie drogi i chcemy sprawdzić nasz motor, to do dzieła! Najlepszym miejscem do tego będzie jakaś nowa droga dwupasmowa bądź autostrada. Najważniejsze, aby była to droga w bardzo dobrym stanie i z dobrze wyprofilowanymi łukami. Przed poważniejszym testem powinniśmy z przeciętną prędkością przejechać kilkukrotnie „odcinek testowy”. Przede wszystkim, aby rozgrzać dobrze opony oraz hamulce i po prostu poznać drogę. Najbezpieczniej dla nas oraz dla innych użytkowników drogi będzie wybór godziny nocnej bądź nad ranem, kiedy ruch jest najmniejszy. Warto sprawdzić też prognozę pogody, aby nie zaskoczył nas deszcz, gołoledź czy mgła. Dopiero tak przygotowani możemy sprawdzić co nasz motocykl potrafi. Rozpędzając się, hamując, rozpędzając i znów hamując. Potem można przejść do testów prędkości. Proszę pamiętać, że największą prędkość w Polsce możemy rozwinąć na autostradach (130km/h). Aby legalnie pojechać szybciej, może warto zrobić wycieczkę na niemieckie autostrady? Tego typu test można przeprowadzić z każdym typem motocykla. Pomoże to lepiej wczuć się w maszynę.
Jeżeli mamy motocykl turystyczny, jak na przykład, słynna Honda Gold Wing GL1800, najpewniej chcemy sprawdzić komfort jazdy, ładowność czy sprawność nawigacji satelitarnej. Najlepszym sposobem, zanim wybierzemy się na trzytygodniowe wakacje nad morze, będzie krótka, weekendowa wycieczka po okolicy. Sprawdzimy wtedy ile rzeczy nam się bez problemu zmieści w kufrach czy wygodnie podróżuje się nie tylko po głównych drogach, ale i po krętych, bocznych trasach. W przypadku tej klasy motocyklów warto też sprawdzić jak ciasne zakręty możemy bezpiecznie pokonywać oraz moc hamulców przy pełnym obciążeniu. To najlepiej jest robić na mało uczęszczanych drogach.
Motory crossowe to zupełnie inna bajka. Tutaj, do sprawdzenia naszej maszyny jest potrzebny przynajmniej las, a najlepiej góry, choć na takich motorach ciężko wybrać się na dużą wyprawę, ze względu na niski komfort jazdy. Przede wszystkim trzeba się skupić na pracy zawieszenia i amortyzatorów. Poszczególne modele różnią się sztywnością, jednak crossy nie powinny zbyt mocno „pływać”, czyli wolno i płynnie pracować na amortyzatorach. Tu powinniśmy mieć do czynienia ze sztywnym, twardym zawieszeniem. W przypadku motorów crossowych bardzo ważna jest początkowa moc, która zapewnia gładki i bezpieczny podjazd pod górę lub wyjazd z błota.
Tego typu testy należą do najbardziej podstawowych. Należy oczywiście pamiętać, że jeżeli kupiliśmy motocykl używany, wcześniej należy zrobić wycieczkę do zaznajomionego serwisu. Po co? Żeby zobaczyć czy kierownica nie odpadnie nam na pierwszym zakręcie, albo nie wyhamujemy przed drzewem. A całość naszego motocyklu poznamy z czasem, używając go na co dzień.


Komentarze