Najłatwiej wybrać się do sklepu meblowego, zwłaszcza do szwedzkiej IKEI, która słynie z bardzo pomysłowych rozwiązań do naszych jadalni. Co zresztą można już zauważyć na stronie internetowej sklepu - ikea.com
Przede wszystkim powinniśmy znaleźć takie krzesła, które odpowiednio dopasują się do naszej specyficznej jadalni – jedni mają jadalnię w niewielkiej kuchni, drudzy w ogromnym salonie. W zależności od wnętrza, należy dobrać odpowiednie. Przykładowo, jeżeli nasza jadalnia znajduje się w kuchni, najlepszym rozwiązaniem będą krzesła bardzo proste i wytrzymałe, wykonane ze sklejki, metalu czy plastiku. Jadalnia salonowa może pokusić się o siedzenia bardziej wykwintne, z litego drewna, wyściełane.
Należy jednak pamiętać, że krzesła do jadalni mają zapewniać przede wszystkim wygodną pozycję do jedzenia i siedzenia przy stole. Dlatego bardzo ważne jest to, aby najpierw zakupić stół, a dopiero do niego dobierać krzesła. Nie mogą być one zbyt niskie i rozłożyste, niczym fotele, gdyż nie pozwoli to swobodnie spożywać posiłku, ale z drugiej strony zbyt wysokie krzesła będą nas zmuszały do niezgrabnego i częstego schylania się do talerza. Odpowiednia wysokość krzesła do jadalni to taka, która zapewni wysoką swobodę ruchów rąk (sięganie do talerzy, posługiwanie się sztućcami) przy zachowaniu prawidłowej sylwetki. Z reguły, siedząc na krześle, stół powinien znajdować się w okolicy końca żeber.
Krzesła do jadalni nie muszą być też przesadnie komfortowe. Podłokietniki mogą być, ale nie muszą. Często wręcz mogą one przeszkadzać. Siedzisko nie może być zbyt zapadające się i miękkie, z drugiej strony, nie mogą uwierać już po paru minutach siedzenia, gdyż nieraz wspólna kolacja przy stole przeciąga się do paru godzin przyjacielskich konwersacji.
Kolejnym elementem, na który koniecznie trzeba zwrócić uwagę, jest łatwość umycia czy też wyprania krzesła. Szukamy mebli, które będą używane podczas przeróżnych posiłków – sosów pomidorowych, tłustych mięs, czekoladowych tortów czy czerwonego wina. Musimy mieć pewność, że nasze krzesła nie ucierpią na tym zbyt mocno przez lata użytkowania. Tu niewątpliwą przewagę mają krzesła niewyściełane. Są jednak tak pomysłowe rozwiązania, jak na przykład krzesło Harry z Ikei , którego tapicerkę można swobodnie ściągnąć i wrzucić do pralki.
Pod uwagę powinniśmy brać także ilość krzeseł. Przykładowo, może nam się podobać krzesło za 150 złotych, po czym decydując się na nie, uświadamiamy sobie, że cenę trzeba pomnożyć cztero- czy nawet sześciokrotnie, w zależności od wielkości stołu oraz ilości domowników. Jeżeli nasza jadalnia znajduje się w salonie, prędzej czy później będziemy mieli gości. Czy to rodzina na niedzielny obiad, czy też znajomi na urodzinową kolację, warto zaopatrzyć się w dodatkowe kilka składanych krzeseł, które na co dzień będą mogły sobie stać w piwnicy czy też w spiżarce, nikomu nie przeszkadzając.


Komentarze