Na rynku sprzętu gospodarstwa domowego sytuacja jest w sumie unormowana. Każdy producent znalazł swoje miejsce i właściwie nie ma co oczekiwać na jakichś nowych, spektakularnych graczy. Stąd też bardzo dobrym wyborem będą po prostu sprawdzone marki takie jak Bosch, Electrolux, Whirlpool, Siemens czy Amica. Pozostaje teraz jeszcze teraz zdecydować się na to, czy pralka ma być ładowana od góry czy od przodu i sprawdzić, czy aby na pewno jest produkowana w jak najwyższej klasie ekonomicznej jak A++, A+, A czy B. Przed zakupem powinniśmy także dokładnie wymierzyć miejsce w naszej łazience ile możemy przeznaczyć na pralkę, aby po dostarczeniu jej do domu nie było nieprzyjemnego zdziwienia.
Co nam oferują producenci? Za nieco ponad 1200 złotych są dwa modele Electroluksa – EWTS 10420W oraz EWF 10771W. Pierwsza z nich to pralka ładowana od góry, mieszcząca 5,5kg prania, zużywająca 46 litrów wody na cykl i osiągająca do 1000 obrotów na minutę. Druga pralka jest niemal analogiczna pod względem parametrów do pierwszej, poza tym, że jest ładowana od frontu. Zużywa też nieco mniej wody, bo 37 litrów, dzięki zastosowaniu klasy energetycznej A++. Mieści 6kg prania i również osiąga do 1000 obrotów.
W nieco niższej cenie możemy dostać Amicę AWSN12DA. Jest to klasyczna, ładna, biała pralka z aluminiowymi elementami, ładowana od przodu, wyprodukowana w klasie energetycznej A+. Mieści 5kg prania, osiąga prędkość do 1200 obrotów. Zużywa średnio 39,5 litra wody. Cena to niecałe 1000 złotych.
Szukając czegoś o dużych gabarytach, mamy też całkiem spory wybór. Hoover VisionHD 916 4ZD to pralka mieszcząca aż 9kg prania! Zużywa na to średnio 68 litrów wody, a bęben jest przystosowany do prędkości 1600 obrotów. Nie jest to też mały wydatek, gdyż jest to ponad 2000 złotych. Ze względu na spore gabaryty, nie zmieści się też do małej łazienki w bloku. Inną „bestią” o równie pokaźnym załadunku jest Whirlpool AWOE 9548. Tak samo, jak Hoover mieści 9kg prania. Jest jednak nieco wolniejsza, bo maksymalnie może kręcić się z prędkością 1200 obrotów na minutę. Za to cena jest dużo niższa, bo można ją znaleźć już za około 1300 – 1600 złotych.
Szukając pralki o niewielkich gabarytach, można się lekko zdziwić cenami. Pralki o niewielkiej ładowności rzędu 3 – 3,5 kg kosztują tyle, a nawet i więcej, niż standardowe 5 – 7 kilogramowe pralki. Ale czasami nie ma wyjścia, stąd też producenci nie zapomnieli o takich osobach, proponując takie modele jak Candy AQUA 100F czy Samsung WFS1061GW. Ten model Candy mieści 3,5kg prania, zużywa nieco ponad 40 litrów wody i ma możliwość rozwinięcia prędkości do 1000 obrotów. Cena – około 1200 złotych. Samsung jest nieco tańszy, około 900 – 1000. Pod względem parametrów nie różni się od modelu spod znaku Candy.
Ciekawą propozycją wśród modeli małogabarytowych jest Daewoo DW500M. Jest to pralka ładowana od góry, bardzo prosta, bez wyświetlacza, z podstawowym programatorem, mieszcząca 3kg prania, zużywająca nieco ponad 35 litrów wody, ale za to w bardzo przystępnej cenie około 400 – 500 złotych.
Jak widać, rynek pralek jest niezwykle bogaty, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Kończąc, jeszcze warto zapoznać się z dokładniejszym opisem dotyczącym klas energetycznych – ekoistka.pl
Jak widać, dzięki zakupowi sprzętu o wysokiej klasie energetycznej, możemy zaoszczędzić każdego miesiąca kilka złotych na rachunkach, co w skali roku może przynieść wymierne korzyści.


Komentarze